Borys Szyc podsumował stream Łatwoganga. Padły wzruszające słowa!

Za nami pełen emocji 9-dniowy stream, podczas którego zbierano pieniądze na Fundację Cancer Fighters. Komentarz na temat całej akcji zostawił Borys Szyc.

East News

Borys Szyc: kariera

Borys Szyc to polski aktor teatralny i filmowy. Jego kariera rozpoczęła się od filmu „Symetria”, potem zagrał w słynnej komedii Juliusza Machulskiego „Vinci” czy serialu „Oficer”.  W ostatnich latach mogliśmy oglądać go w takich produkcjach jak: „Warszawianka”, „Hewelisz” czy „Król”. Jeszcze w tym roku zobaczymy go w filmie „Lalka”, w którym zagra Barona Krzeszowskiego, a w przyszłym roku ukazać ma się oparty na prawdziwych wydarzeniach z 1989 roku serial „Bunt”.

Borys Szyc na streamie Łatwoganga

Minione kilka dni sprawiły, że wielu Polaków skupiło swoją uwagę na Borysie. Aktor w niedzielny poranek gościł na streamie charytatywnym zorganizowanym przez Łatwoganga. Razem z nim obecny był Mata, a także łączący się telefonicznie Wojciech Szczęsny z rodziną. Widzowie udzielający się na transmisji, bardzo pozytywnie odnosili się do obecności Borysa Szyca i zaznaczali nawet, że przy zmianie gości przed kamerką, aktor ma zostać i nie wychodzić jeszcze.

Aktor miał okazję świętować ze zgromadzonymi spory sukces finansowy, bo podczas jego obecności na transmisji, na zbiórce wybiło 100 milionów złotych! Szyc zaśpiewał jeszcze z Grubsonem utwór „Na szczycie” i przekazał kilka przedmiotów na licytację. Nie zapomnijmy również o tym, że Borys przyniósł ze sobą śniadanie dla Łatwoganga.

Borys Szyc: „Byliśmy razem, bez podziałów i zrobiliśmy coś dobrego”

Po zakończeniu akcji mężczyzna napisał u siebie na Instagramie pełen emocji post, w którym podkreślił, jak ważnym przeżyciem było dla niego całe wydarzenie.

– To był jeden z piękniejszych i najbardziej zaskakujących dni w moim życiu. Poczułem połączenie z ludźmi, wspólnotę, poczułem płynące strumieniem dobro. Tak rzadko można było ostatnio tego doświadczyć. Dziękuję Piotrek i Borys. Dziękuję wszystkim, którzy się tam wybrali. A przede wszystkim, dziękuję WAM za te uczucia.

To był nasz mały ziemski cud. Byliśmy razem, bez podziałów i zrobiliśmy coś dobrego. Piotruś jesteś aniołem, który nawet nie wie, co uczynił. Ściskam. Muszę wylądować bo na chwilę odleciałem – napisał.

Autor: Klaudia Dzięgiel

Komentarze
Czytaj jeszcze: