Brał udział w „Żonie dla Polaka”. Teraz podsumował swój udział w show

Jeden z kandydatów Doroty – uczestniczki programu „Żona dla Polaka. Toronto” – podsumował swój udział w show. Po emisji odcinka Piotr zabrał głos w sieci. Co dokładnie napisał?

Uczestnicy programu „Żona dla Polaka”. Fot. materiały prasowe TVP

„Żona dla Polaka. Toronto”. Dorota i kandydaci

Uczestnicy programu „Żona dla Polaka” z odcinka na odcinek coraz śmielej otwierają się zarówno przed kandydatami i kandydatkami, jak i przed widzami show TVP. W minioną niedzielę telewizyjna „Jedynka” pokazała 4. epizod, a odbiorcy byli świadkami m.in. kolejnych randek i pożegnań. Dorota podziękowała za udział w projekcie Piotrowi. Mężczyzna z szacunkiem przyjął decyzję mieszkanki Toronto, a przed kamerami przyznał, że przeczuwał taki obrót spraw.

Po emisji nowego odcinka „Żony dla Polaka. Toronto” wspomniany kandydat Doroty zabrał głos w mediach społecznościowych. Piotr zamieścił w mediach społecznościowych nowy wpis, w którym sporo miejsca poświęcił swojej telewizyjnej przygodzie. Z jego wypowiedzi wynika, że towarzyszyły mu różne emocje.

Kandydat Doroty z „Żony dla Polaka” komentuje udział w show

Kandydat Doroty z 2. edycji „Żony dla Polaka”, który zakończył swój udział w show, postanowił zamieścić w sieci kilka słów „od siebie”, zawierając subiektywne podsumowanie. W jego wypowiedzi w pewnym momencie pojawiła się krytyka.

Uff. Wreszcie koniec. Byłem przekonany, że tylko jednym odcinkiem Was rozbawię swoim udziałem, ale przeciągnęli to do 4 (…) – wyznał, dość surowo opisując program.

W dalszej części wypowiedzi Piotr dodał, iż żałuje udziału w show Telewizji Polskiej.

Ale wolę żałować, że coś zrobiłem, niż żałować, że nie zrobiłem i zastanawiać się, jakby to było.

W komentarzach pod wypowiedzią  pojawiły się odpowiedzi od zaintrygowanych internautów. Piotr więc nieco szerzej odniósł się tam m.in. do swoich słów, dodając:

„(…) Nie do przyjęcia było zderzenie ciekawości z rzeczywistością realizacji. Widzowie nie muszą tego rozumieć. Dużo się działo, wielu rzeczy nie ma, ale to nie ma znaczenia (…). Zwyczajnie podsumowałem całość: to nie moja bajka. Dość nieroztropna decyzja podsycona trochę ciekawością, jakby to było. Już wiem i dlatego stwierdzam, że to była strata czasu (koledzy uczestnicy nie raz to słyszeli, plus liczyłem na szybki powrót, o czym też powiedziałem w programie). Nie będzie dramy. Nie dla mnie te programy, wolę inną rozrywkę (…).”

Oglądacie „Żonę dla Polaka. Toronto”?

Autor: Sabina Obajtek

Komentarze
Czytaj jeszcze: