Kędzierski zabrał głos po drugim odcinku „TzG”. „Nie wiedziałem, co się dzieje z moim mózgiem”

Za nami drugi odcinek „Tańca z gwiazdami”. Piotr Kędzierski podzielił się swoimi emocjami. Dziennikarz wyznał, z jak dużym stresem musiał się zmierzyć.

fot. AKPA/Jacek Kurnikowski

Piotr Kędzierski ulubieńcem widzów w „Tańcu z gwiazdami”

Piotr Kędzierski należy do grona uczestników 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Dziennikarz wystąpił dopiero w dwóch odcinkach, a już cieszy się dużą sympatią widzów. To właśnie on, według nieoficjalnych informacji, znajduje się na podium w wynikach głosowania widzów.

Dziennikarz dostaje jednak sporo uwag od jurorów, a także dość niską punktację. Szczególnie surowa dla niego jest Iwona Pavlović, która w pierwszym odcinku oceniła jego jive’a na 3 punkty, a walca angielskiego, którego zatańczył tydzień później – na 4 punkty.

Piotr Kędzierski o udziale w „Tańcu z gwiazdami”

Piotr Kędzierski nie kryje, że do udziału w „Tańcu z gwiazdami” podchodzi na poważnie. Widzowie w komentarzach również podkreślają, że widzą, że dziennikarz bardzo się stara, a jego występ w drugim odcinku był na znacznie wyższym poziomie w porównaniu do tego sprzed tygodnia. Kędzierski nie kryje, że nie spodziewał się, że program tak go pochłonie. - Przeraża mnie to, że to wszystko zaczęło mi sprawiać radość. Boję się, że jak mi się to podoba, to wpadnę po prostu w to po uszy i będę robił z siebie głupka, bo te emocje będą brały górę – powiedział w rozmowie z Plejadą.

„Taniec z gwiazdami”. Kędzierski o emocjach w drugim odcinku

Po drugim odcinku „Tańca z gwiazdami” Piotr Kędzierski podzielił się swoimi emocjami. Nie kryje, że wejście na parkiet i zatańczenie przed milionami widzów dużo go kosztuje. Choć nie było po nim tego widać, wyznał, że odczuwał coś podobnego do ataku paniki

Zeszły ze mnie te wszystkie emocje. Raz w życiu miałem atak paniki, jak wchodziłem do bolidu Formuły 1. Nie wiem, czy wiecie, jest to bardzo ciasne miejsce. Musiałem z niego szybko wyjść, bo nie dałem rady. Tutaj miałem coś porównywalnego. Nie wiedziałem, co się wydarzy, nie wiedziałem, co się dzieje z moimi stopami, z moim mózgiem, z Magdą, z moją mamą. Było bardzo dużo bodźców i stąd ta euforia jak dobiliśmy do końca występu. Byłem jak bokser po walce – mówił w rozmowie z Plejadą.

Jego programowa partnerka, Magda Tarnowska, zaznaczyła, że każdy uczestnik mierzy się z trudnościami i własnymi słabościami.

Ten program pokazuje przepiękne chwile, przepiękne tańce, ale każdy z tych uczestników, każda z par na pewno ma swoje gorsze momenty i naprawdę to jest zmęczenie fizyczne, psychiczne, presja, bo każdy chce dobrze.

Autor: Anna Helit

Komentarze
Czytaj jeszcze: