Maciej Musiał ujawnił, jaką aukcję przygotował na WOŚP 2026. Ta licytacja też będzie hitem?

Niebawem rozpocznie się 34. finał WOŚP. Akcję wspiera Maciej Musiał, który ponownie przygotował oryginalną licytację. O czym dokładnie mowa?

Maciej Musiał wspiera WOŚP. Fot. AKPA

WOŚP 2026. Kiedy 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?

Już za niecałe dwa tygodnie – 25 stycznia – rozpocznie się 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Motywem przewodnim 34. finału WOŚP jest gastroenterologia dziecięca (diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych), a hasło brzmi: „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. W tym dniu w wielu miastach Polski będzie przeprowadzona zbiórka pieniędzy; wolontariusze rozdawać będą specjalne „serduszka”, a organizatorzy – na czele z Jurkiem Owsiakiem: zapraszać na rozmaite koncerty i wydarzenia. Nie zabraknie również tradycyjnego „światełka do nieba”: jako kulminacyjnego momentu zbiórki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Rokrocznie sporym zainteresowaniem cieszą się internetowe aukcje na WOŚP. W zeszłym roku hitem była propozycja aktora znanego z wielu filmów i seriali. Maciej Musiał, bo właśnie o nim mowa, zaproponował… sprzątanie w rytm „Explosion”! Licytacja ta odbiła się szerokim echem w sieci. Tym razem 30-latek zaprasza do poloneza.

Maciej Musiał na WOŚP 2026. Wyjątkowa aukcja przygotowana przez aktora

W 2025 roku – na 33. finale WOŚP – licytacja Macieja Musiała, wygrana przez jedną z krakowskich fundacji (reprezentowała anonimowego darczyńcę), uzyskała zawrotną kwotę. To aż 136 tysięcy złotych. Finalnie aktor odwiedził Uniwersytecki Szpital Dziecięcy, by tam „zrealizować swój cel”.

W tym roku Maciej Musiał postanowił  wystawić na aukcję możliwość zatańczenia z nim poloneza.

Wybiorę się z Tobą (albo osobą, dla której wylicytujesz aukcję) na studniówkę, wesele znajomych lub domówkę. Zatańczymy sobie razem poloneza. Mogę być w oryginalnym stroju z filmu „Pan Tadeusz”. Ale jeśli zachcesz może być też garnitur – zachęca na stronie aukcji Musiał, dodając:

„Przez resztę wieczoru – potowarzyszę. Jeśli zajdzie potrzeba – znam kawałek inwokacji i trochę tańczę. Jeśli nie masz studniówki, wesela ani innej okazji, możemy też strzelić poloneza pod Twoim osiedlowym sklepikiem.”

Chociaż licytacja dopiero ruszyła, cena już robi wrażenie: to ponad 34 tysiące złotych.

Autor: Sabina Obajtek

Komentarze
Czytaj jeszcze: