Śmierć Franki w „M jak miłość”
W nowych odcinkach „M jak miłość” ostatnio sporo się wydarzyło. Widzowie śledzący serial TVP2 wciąż opłakują śmierć Franki (Dominika Kachlik). Zduńska zmarła po tym, jak pękł jej tętniak. Niestety: mimo wysiłku lekarzy kobiety nie udało się uratować.
Taki ruch ze strony scenarzystów to reakcja na decyzję Dominiki Kachlik o odejściu z produkcji. Sama aktorka tłumaczyła to chęcią spróbowania czegoś nowego:
„To była moja decyzja, decyzja przemyślana, którą podjęłam już jakiś czas temu (…). Odpowiedź jest mało ciekawa, bo za nią stoi moja ogromna potrzeba zmian, rozwijania się, bycia w różnych rolach, w różnych wcieleniach. Podczas tych moich pięciu lat z hakiem w serialu (...) ja konsekwentnie realizowałam się na innych planach filmowych i serialowych. Grałam w teatrze, od dobrych paru lat pracuję za granicą, na rynku amerykańskim, brytyjskim (…).”
Śmierć Franki dość mocno zaskoczyła fanów „Emki”. Wiele osób wprost twierdziło, że twórcy powinni sięgnąć po inne rozwiązania.
O komentarze w tej sprawie poproszono również aktorów, którzy grają w „Mjm”. Głos zabrał m.in. Rafał Mroczek, a ostatnio także Mikołaj Roznerski. Serialowy Marcin Chodakowski przy okazji zdradził, czy i on ma w planie pożegnanie z produkcją.
Mikołaj Roznerski o grze w nowych odcinkach „M jak miłość”
Mikołaj Roznerski w „M jak miłość” gra od 2012 roku. Jako Marcin Chodakowski skradł serca publiczności. Widzowie serialu wprost nie wyobrażają sobie nowych odcinków bez przystojnego detektywa, który obecnie jest w związku z Kamą (Michalina Sosna). Fani „Emki” z niecierpliwością czekają na dalsze losy tej pary.
A jak Roznerski skomentował zmiany w obsadzie? Jak podaje Pomponik, aktor podzielą się swoją refleksją w tej kwestii:
„Myślę, że po prostu widownia się identyfikuje ze swoimi bohaterami i jak bohater odchodzi (…), no to jest im przykro. No ale będzie im pewnie przykro przez chwilę, a później znowu pokochają kolejnego bohatera, więc ten kolejny bohater też może kiedyś odejdzie; wydaje mi się, że normalny taki zawód w momencie, kiedy po prostu odchodzi ci twój bohater.”
W ostatnim czasie aktor doskonale sprawdza się również jako prowadzący teleturniej „The Floor”. Realizuje się też m.in. w teatrze oraz bierze udział w innych zawodowych przedsięwzięciach. Czy myślał więc o tym, by zakończyć swoją przygodę z „M jak miłość”? Odpowiadając, Mikołaj Roznerski uspokoił fanów:
„M jak miłość” mnie w niczym nie ogranicza, dostaję nowe propozycje. I tam jest ekipa, którą ja lubię, reżyserzy, aktorzy. (...) Zaczynałem tam swoją karierę, no jestem człowiekiem lojalnym, więc w żaden sposób też nie mam żadnych powodów, żeby odchodzić; mi tam jest po prostu dobrze.
Nowe odcinki „M jak miłość” premierowo można oglądać w poniedziałki i we wtorki o godz. 20:55. Powtórki są dostępne online: na platformie VOD.
Autor: Sabina Obajtek