Tak odeszła Krystyna Feldman. Przed śmiercią usłyszała diagnozę

Krystyna Feldman przed śmiercią przeżyła trudne chwile. Oprócz napadu rabunkowego, którego została ofiarą, usłyszała od lekarza druzgocącą diagnozę. Mimo tego nie chciała skorzystać z chemioterapii. „Babka Kiepska” odeszła po cichu.

fot. PAP

Krystyna Feldman – życie, kariera i pożegnanie legendy polskiej sceny

Krystyna Feldman – aktorka, która na zawsze zapisała się w sercach widzów jako babcia Rozalia ze „Świata według Kiepskich”, ale także artystka, która przez całe życie pozostawała wierna swoim przekonaniom. Jej historia to opowieść o wielkiej pasji, niełatwych wyborach i ogromnej pokorze wobec losu.

Droga do sławy przez epizody

Krystyna Feldman przez wiele lat występowała zarówno na scenie teatralnej, jak i w produkcjach filmowych oraz telewizyjnych. Najczęściej pojawiała się w rolach epizodycznych, rzadziej w drugoplanowych. Ogromną popularność przyniósł jej udział w kultowym serialu „Świat według Kiepskich”. Miała 83 lata, gdy wcieliła się w postać babci Rozalii, występując w 66 odcinkach. Krytyk Maciej Maniewski ocenił tę kreację słowami: 

To wcielenie aktorki potraktować należy jako niepozbawiony odrobiny szyderstwa (może złośliwości nawet) żart.

Przełomowa rola i bolesne doświadczenia

W marcu 2004 roku Feldman rozpoczęła zdjęcia do filmu „Mój Nikifor”. Po raz pierwszy i – jak się okazało – ostatni, zagrała główną rolę. Niestety, już miesiąc później, podczas pobytu w Jeleniej Górze, została napadnięta na ulicy. Trzech młodych napastników zaatakowało ją i jej siostrę, gdy czekały na autobus. Jeden z nich pchnął aktorkę w plecy, po czym ukradł torebkę. Feldman żartowała potem: 

Od tyłu, bo pewnie obawiał się mnie, jestem przecież dużej postury.

W wyniku napaści aktorka złamała kość udową i przeszła operację wszczepienia endoprotezy. Niestety, nigdy nie odzyskała pełnej sprawności. Jak sama mówiła: „Komisja PZU oceniła uszczerbek na moim zdrowiu na 30 proc.”.

Sprawcy zostali szybko zatrzymani przez policję. Na polecenie sądu rodzinnego młodzi napastnicy napisali do Krystyny Feldman listy z przeprosinami. Aktorka zeznała w sądzie: 

Napisali wszyscy. Piętnastolatek wspomniał, że rodzice nie zarabiają za dużo. A jako dolę z napadu obiecano mu, że kupi sobie buty i telefon komórkowy w hipermarkecie.

Wyrok zapadł 27 grudnia – Krzysztof S., główny sprawca rozboju, otrzymał trzy lata więzienia. Feldman wybaczyła napastnikom, uznając to za swój obowiązek jako chrześcijanki.

Ostatnie lata – trudna walka i symboliczne pożegnanie

Krystyna Feldman była nałogową palaczką. Gdy zdiagnozowano u niej raka płuc, zdecydowała się zrezygnować z chemioterapii. Zażyczyła sobie, by pochowano ją w kostiumie z ostatniego monodramu „I to mi zostało”.

W niedzielę, 23 stycznia 2007 roku, nie pojawiła się w kościele dominikanów, gdzie tradycyjnie czytała Słowo Boże podczas mszy. Zaniepokojeni przyjaciele i współpracownicy pojechali do jej mieszkania, gdzie – po wyważeniu drzwi w asyście policji – znaleźli zmarłą aktorkę. Została pochowana na cmentarzu Miłostowskim w Poznaniu.

Pamięć, która nie gaśnie

W październiku 2018 roku na jednej ze ścian bloku, w którym przez prawie 25 lat mieszkała Krystyna Feldman, odsłonięto mural przedstawiający aktorkę. Jej postać na zawsze pozostanie symbolem siły, wytrwałości i niezwykłego talentu, który przez dekady zachwycał polską publiczność. 

Źródło: Plejada

Autor: Hubert Drabik

Komentarze