Taylor Swift – oskarżenia o zanieczyszczanie środowiska
W ubiegłym roku głośno było o tym, że Taylor Swift została gwiazdą, której podróże samolotem wyemitowały największą ilość dwutlenku węgla do atmosfery. Średni czas lotu artystki samolotem wynosił 80 minut, a najkrótszy przelot zajął 36 minut. Agencja marketingu zrównoważonego rozwoju Yard przygotowała specjalny raport, według którego piosenkarka jest odpowiedzialna za 8293,54 ton dwutlenku, co stanowi ok. 1184,8 razy więcej niż całkowita roczna emisja zwykłego człowieka. Po upublicznieniu tych danych wokalistka została okrzyknięta „Największą trucicielką roku”. Przedstawicielka Swift tłumaczyła, że odrzutowiec kobiety jest pożyczany innym osobom, które latają nim na własne wycieczki.
Drogie wycieczki do chłopaka
Latem tego roku pojawiły się plotki, że Taylor Swift spotyka się ze sportowcem Travisem Kelce. Mężczyzna jest jedną z największych gwiazd futbolu amerykańskiego, ale ma także doświadczenie w telewizyjnym reality show. Jesienią para potwierdziła, że są razem. Portal Daily Mail poinformował, że ponad 12 lotów Swift do jej chłopaka, w przeciągu ostatnich trzech miesięcy, spowodowało emisję 138 ton dwutlenku węgla. Zgodnie z wyliczeniami, gwiazda musiałaby zasadzić 2282 drzew i pozwolić im rosnąć przez dekadę, aby zrównoważyć szkody dla środowiska, które spowodowały podróże samolotem. Według Kalkulatora Równoważników Gazów Cieplarnianych, 138 ton CO2 jest równoważne z ilością energii zużytej przez 17 domów w ciągu roku lub rocznym zużyciem energii elektrycznej przez 26,7 domów. A to dopiero dane z trzech miesięcy!
Autor: Klaudia Dzięgiel