Zgłosił się do randkowego show TVP. Wprost mówi o „wolnym związku”

TVP odsłania karty w sprawie uczestników popularnego programu. Jeden z bohaterów nadchodzącej edycji „Sanatorium miłości” wprost przyznał, że był w „wolnym związku”. To nie koniec zaskoczeń.

Marta Manowska i uczestnik „Sanatorium miłości 8”: Henryk. Fot. AKPA/ materiały prasowe TVP

Kiedy „Sanatorium miłości 8” w TVP?

Telewizja Polska tej wiosny zaprasza widzów do oglądania kolejnego sezonu „Sanatorium miłości”. Już po raz ósmy odbiorcy będą mogli śledzić losy kuracjuszy, którzy zdecydowali się na „przygodę życia”. Tym razem grupa uczestników udała się do miejscowości Konstancin-Jeziorna, by tam zawierać nowe znajomości i podejmować się rozmaitych zadań. Nad wszystkim czuwała prowadząca: Marta Manowska, a relację z pobytu bohaterów „SM” w sanatorium, będzie można oglądać od 8 marca w TVP1.

Publiczny nadawca powoli zaczął przedstawiać uczestników nadchodzącej edycji. Już wiadomo, że w show udział wzięli m.in.: Ewa, Emilia, Wiesław, Bożena oraz dwóch panów o imieniu Henryk. Jeden z nich wywołał spore zainteresowanie swoim opisem. Krótkie „wizytówki” zamieszczono bowiem w mediach społecznościowych. Z charakterystyki jednego z kuracjuszy wynika, że mężczyzna ma za sobą m.in. otwarty związek.

Uczestnicy „Sanatorium miłości 8”

Henryk Rz. to kuracjusz pochodzący z Gliwic. Obecnie pracuje jako „złota rączka”, odliczając czas do emerytury. Uczestnik „Sanatorium miłości 8” był dwukrotnie żonaty, a jego pierwsza relacja nosiła cechy otwartego związku.

Żyłem w małżeństwie, żona, dzieci. W wolnym związku żeśmy byli, każdy miał swoje życie, ale relacje w domu mieliśmy bardzo dobre. Jak szedłem na randkę, to się żony pytałem, czy dobrze wyglądam – wyznał.

Po rozstaniu Henryk wziął drugi ślub, ale niestety związek ten także należy już do historii.

„Druga żona przed ślubem ukrywała fakt, że jest bardzo zamożna, by mieć pewność, że nie wybiera jej dla pieniędzy. Razem mieszkali na Teneryfie i w Polsce, dużo podróżowali. Po tym rozstaniu Henryk przeszedł poważny kryzys psychiczny. Cierpiał na depresję przez pół roku. Na szczęście wyszedł z choroby (…)” – można przeczytać w opisie.

Sam kuracjusz wyznał, że bliskość nie jest dla niego tematem tabu i że „ma opinię podrywacza”.

„Ja nigdy się nie zakochuję. Szczerze mówiąc, nigdy się nie zakochałem. Może kiedyś się zakocham? Kto wie?(…)” – dodał.

Henryk z „Sanatorium miłości 8” zaintrygował internautów

Opis Henryka Rz. wywołał spore emocje wśród internautów śledzących aktywność na oficjalnych kontach „Sanatorium miłości” w sieci. Chociaż do oficjalnego przedstawienia uczestników w TV zostało jeszcze trochę czasu, niektórzy użytkownicy sieci już pokusili się o pewne komentarze na temat wspomnianego kuracjusza.

„Po przeczytaniu tej wizytówki nie wzbudził mojej sympatii.”

„Trochę dużo sprzeczności w jednej osobie.”

„Nie rozumiem, dlaczego takie osoby są przyjmowane do programu. Wygląda na to, że ten pan przyszedł tu poflirtować i szuka przygód, a nie miłości. Chyba nie o to chodzi w tym programie. Albo ja czegoś nie rozumiem.”

„I niech się dzieje. Przynajmniej nie będzie nudno.”

„A ja mu życzę powodzenia.”

„Dajcie mu szansę, może pozytywnie zaskoczy.”

Czekacie na nowe odcinki „Sanatorium miłości 8”?

Autor: Sabina Obajtek

Komentarze
Czytaj jeszcze: