„Taniec z gwiazdami 18”, uczestnicy
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke oficjalnie potwierdzili swój udział w 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Będzie to dla nich powrót na parkiet „TzG” po krótkiej nieobecności. Już wiadomo, że partnerem Hani został aktor: Gamou Fall, a Jacek będzie trenował z aktorką: Magdaleną Boczarską. Oficjalna prezentacja par nadchodzącej odsłony „Tańca z gwiazdami” miała miejsce podczas ramówki telewizji Polsat.
Po raz kolejny Żudziewicz i Jeschke staną naprzeciw siebie, walcząc o Kryształową Kulę. Jakie emocje im towarzyszą? Jak zareagowaliby na wieść o tym, że obydwoje znaleźli się w finale? Odpowiedzieli na te pytania w rozmowie dla RMF FM.
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke znów w „Tańcu z gwiazdami”
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke to para, która tanecznym krokiem idzie przez – zarówno zawodowe, jak i prywatne – życie. Zakochani mają na swoim koncie wiele prestiżowych nagród: mogą się pochwalić m.in. tytułem Mistrzów Świata w Tańcach Standardowych.
Prywatnie tworzą ciepły i rodzinny dom dla ich córki: Róży. Dziewczynka przyszła na świat w październiku 2022 roku. Niecałe dwa lata później tancerze wzięli ślub. Najpierw – w lutym 2024 roku – zakochani zalegalizowali swój związek w Urzędzie Stanu Cywilnego, a kilka miesięcy później powiedzieli sobie „tak” we Włoszech.
Przed Hanną i Jackiem intensywny czas treningów i… rywalizacji w „Tańcu z gwiazdami”! Jak obydwoje podchodzą do tego, że – z różnymi partnerami – walczą o Kryształową Kulę?
„Uważam, że my to sobie w ogóle bardzo pomagamy. Bo zawsze ja mogę przyjść do partnerki Jacka: pokazać jako kobieta, on może przyjść do mojego partnera: pokazać, jak to robi facet. Uważam więc, że trochę nasza siła jest w tym, kiedy jesteśmy razem, że możemy sobie naprawdę pomóc” – wyjaśniła Żudziewicz, a wtórował jej Jeschke:
„Spędzamy ze sobą dużo czasu, więc podpowiadamy sobie nawzajem (…).”
Do tej pory małżonkowie nie spotkali się w finale „Tańca z gwiazdami”. Co wydarzy się w momencie, gdy tak się stanie?
Nigdy nie byliśmy razem w finale, nie mieliśmy takiej rywalizacji, więc wtedy by się działo! Pewnie następnego dnia jedna osoba byłaby smutna – przyznali z nutą humoru.
„Ale generalnie jest łatwiej nam w programie, jak jesteśmy razem” – dodali na zakończenie.
Komu będziecie kibicować, oglądając „Taniec z gwiazdami”?






