Bożena Dykiel nie żyje
Nie żyje Bożena Dykiel – ta wstrząsająca wiadomość obiegła dziś rano media. W rozmowie z RMF FM potwierdził ją ksiądz Andrzej Luter. Śmierć kultowej aktorki wywołała ogromne poruszenie w środowisku artystycznym, a także wśród jej fanów. Na ten moment nie ma żadnych szczegółowych informacji dotyczących jej śmierci. Jeszcze niedawno aktorka szczerze opowiadała o tym, jak chciałaby odejść.
Nie żyje Bożena Dykiel. „Nie chcę umrzeć na scenie”
Bożena Dykiel nie ukrywała, że temat śmierci nie jest jej obcy. W wywiadzie, jakiego w zeszłym roku udzieliła Plejadzie, podkreślała, że nie zamierza pracować do ostatnich chwil życia, jak niektórzy jej koledzy po fachu. Jej słowa dziś nabierają szczególnego znaczenia:
Ja nie chcę podzielić losu Tadeusza Łomnickiego i umrzeć na scenie. Chcę umrzeć w swoim łóżku, a jednocześnie mieć poczucie dobrze wykonanej pracy, bo to zawsze mi przyświeca. Trzeba we wszystkim znaleźć balans, dlatego jak mogę, to korzystam z wyjazdów i odpoczywam.
Aktorka przez lata była obecna zarówno na planach filmowych, jak i teatralnych, gdzie zagrała dziesiątki ról. Nie ukrywała jednak, że wiek i zmęczenie coraz częściej dawały o sobie znać.
Ja pracuję tak, że po dniu zdjęciowym jestem trupem. Niemal do utraty tchu. Zawsze taka byłam. (...) Wspominałam, że ja często wracam z pracy bardzo zmęczona i wtedy pytają się mnie: „a co ty dzisiaj robiłaś?”. Ja odpowiadam, że pracowałam z takimi reżyserami, którzy lubią robić po 15 dubli i mają na to czas.
Bożena Dykiel chciała odpocząć
W ostatnich latach Bożena Dykiel coraz częściej myślała o odpoczynku i zwolnieniu tempa.
My z mężem dosyć dużo wyjeżdżamy, ponieważ ja mówię mu, że muszę odpocząć. Nie można pracować powyżej 50 lat, a ja już pracuję o wiele więcej, ale nie odpuszczam – mówiła dla Plejady.
W 2025 roku zdradziła, że planuje wyjazd do Japonii – kraju, w którym poznała swojego męża. Ta podróż miała być dla niej okazją do powrotu do pięknych wspomnień:
Chcielibyśmy odszukać miejsca, w których razem bywaliśmy, gdzie spędzaliśmy czas, wyjątkowe chwile i gdzie poznawaliśmy się. Chociaż dzisiaj te miejsca prawdopodobnie wyglądają zupełnie inaczej – mówiła w wywiadzie z tygodnikiem „Świat i ludzie”.





