Aronia – owoc PRL-u
Aronia zdecydowanie kojarzy się z dawnymi latami, bo to na okres PRL (ale też na lata dwutysięczne) przypadał największy szczyt jej popularności. Rosła na krzewach, jej owoce były bardzo drobne i cierpkie w smaku. Dlatego nie wszyscy byli jej zwolennikami – uznaniem cieszyły się jednak jej niesamowite właściwości zdrowotne i szeroki wachlarz zastosowań w kuchni, o czym doskonale wiedziały nasze babcie. W domowej spiżarni regularnie pojawiały się słoiki z dżemami, sokami czy nalewkami.
Aronia wraca na stoły – i bardzo dobrze!
Cierpki smak owoców aronii nie przypadał każdemu do gustu. Jednak ogrom korzyści zdrowotnych sprawiał, że nawet przeciwnicy czasami przymykali oko na kroplę soku do zimowej herbaty – dzięki bogactwu witamin C, A oraz E taka mikstura była świetnym wsparciem dla odporności o ochrony przed sezonowym przeziębieniem.
Znane były też właściwości odmładzające tego owocu. Aronia posiada związki zwalczające wolne rodniki, tym samym hamując procesy starzenia na skutek stresu, niezbilansowanej diety czy różnych zanieczyszczeń. Dodatkowo błonnik i polifenole wspomagają jelita i pomagają oczyścić organizm z toksyn.
Co można przygotować z aronii?
Włączenie aronii do diety to bardzo dobry pomysł. Jeśli jej cierpki smak cię odrzuca, możesz spróbować kilku opcji, które pozwolą ci korzystać z dobroczynnych właściwości owocu:
- Sok z aronii – jego dodatek do zimowej herbaty to doskonały sposób na wzmocnienie odporności. Kwaskowość będzie lekko wyczuwalna, zawsze możesz ją zneutralizować np. miodem.
- Dżem z aronii – cierpkie w smaku dżemy to doskonałe opcje do słodkich ciast – tworzą wówczas ciekawe połączenia
- Kompot z aronii – jego kwaskowość może bardzo dobrze współgrać z daniami mięsnymi dla przełamania smaku.
Aronia w Polsce jeszcze szeroko dostępna – nasz kraj to lider produkcji tego owocu z plantacjami na poziomie 12 tysięcy hektarów. Odpowiadamy za około 75% zbiorów aronii na świecie.





