Iza Miko zabrała głos ws. „afery baletowej”. „W tej edycji są osoby, które na co dzień tańczą”

Izabella Miko jest uczestniczką 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Aktorka w przeszłości chodziła do szkoły baletowej, co wywołało kontrowersje wśród widzów. W podcaście „P.S. I love you by Ama” w RMF FM, odniosła się do tych komentarzy.

fot. AKPA
fot. AKPA

„Taniec z gwiazdami”. Iza Miko odniosła się do kontrowersji wokół jej udziału

18. edycja „Tańca z gwiazdami” rozpocznie się już 1 marca. Za dwa dni uczestnicy po raz pierwszy zaprezentują się na parkiecie, gdzie pokażą efekty treningów. Emocje już sięgają zenitu – widzowie zastanawiają się, kto będzie objawieniem tej edycji i kto opuści program jako pierwszy. Nie brakuje również kontrowersji – część uczestników ma doświadczenie taneczne. Wśród nich jest Izabella Miko, która lata temu chodziła do szkoły baletowej. Niektórzy fani programu uważają, że to niesprawiedliwe. Miko, w podcaście „P.S. I love you by Ama” w RMF FM, odniosła się do tych komentarzy. Aktorka podkreśliła, że choć rzeczywiście chodziła do szkoły baletowej, to nie ukończyła jej. Przypomniała też, że w 18. edycji „Tańca z gwiazdami” są też inni uczestnicy, którzy cały czas tańczą.

Przede wszystkim jest tyle osób, które już były w tym programie, które są w ogóle po szkole baletowej i są absolwentami szkoły baletowej – gdzie ja nigdy nie skończyłam szkoły baletowej, więc dla mnie to jest takie… byli inni. W tej edycji już w ogóle są osoby, które na co dzień tańczą.

„Taniec z gwiazdami 18”. Iza Miko reaguje na krytyczne komentarze

Anna-Maria Sieklucka zapytała Izabellę Miko, czy uważa, że dzięki szkole baletowej aktorce będzie łatwiej poradzić sobie na parkiecie. - Na pewno przez to, że mam świadomość ruchu, absolutnie będzie mi łatwiej. Ale są osoby, które mają inne rzeczy, które spowodują, że przejdą dalej – powiedziała, wskazując również na inną perspektywę. Wskazała między innymi na kontuzję, której doznała zaledwie dwa tygodnie przed startem edycji

Ja mam 45 lat. Są osoby, które są młodsze o połowę. W przypadku kontuzji, może jakby ktoś młodszy upadł tak jak ja upadłam, może by mógł chodzić, a ja nie mogę chodzić po takim upadku. Mam też stare kontuzje z tańca. Dlatego przestałam tańczyć - bo miałam różne kontuzje.

Aktorka podkreśliła, że z racji tego, że jest starsza od większości uczestników, będzie musiała zmierzyć się z ograniczeniami, które jeszcze ich nie dotykają. - Nie uważam, że tak będzie mi zupełnie o wiele łatwiej, że to nie jest fair. Ja tak zupełnie nie uważam. Ja na to patrzę tak, że jestem o wiele starsza niż większość uczestników, mam kontuzje - podkreśliła.

Iza Miko o ograniczeniach w „Tańcu z gwiazdami”

Dodała również, że wbrew pozorom, przez balet może mieć utrudnione zadanie – ma wyuczoną postawę, która znacznie różni się od tej, którą będzie oceniana w „Tańcu z gwiazdami”.

To, że mam zaplecze baletowe, nie do końca mi pomaga, bo mam pewne ustawienia. Jak ćwiczymy, Albert mówi: „Nie, nie, nie tak chodzisz baletowo”. To nie jest tak, że kogoś uczysz od początku i ta osoba jest takim czystym płótnem, można ją nauczyć nowych rzeczy.

- Poza tym ode mnie też się będzie więcej oczekiwać, bo od razu wszyscy powiedzą: „ona tańczy”. To mnie najbardziej stresuje, bo ludzie będą ode mnie dużo oczekiwać, a ja nie wiem, czy będę w stanie to wszystko zrobić, dlatego że ja nie mam już takich warunków, nie mam gibkiego kręgosłupa, dlatego przestałam tańczyć - powiedziała. Dodała, że zdała sobie sprawę, że choć sama dużo od siebie oczekuje, ma już pewne ograniczenia. Nie chce też robić czegoś ryzykownego.

Mam pewne swoje lata i też trzeba to wszystko bezpiecznie zrobić i nie za wszelką cenę.

Co zadecydowało o tym, że Iza Miko zdecydowała się wziąć udział w „Tańcu z gwiazdami”?

Moje serce. Woła mnie ten taniec z powrotem. I się tak czuję, że w ogóle się nie wytańczyłam w życiu.

 

Oceń ten artykuł 0 0