Jajko sadzone jak od szefa kuchni? Wystarczy prosty trik

Marzy ci się jajko sadzone, ale zawsze coś idzie nie tak? Spód się przypala, żółtko jest zbyt suche lub białko przypomina gumę? To częste kuchenne wpadki, którym można łatwo zaradzić. Wystarczy prosty trik.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Temperatura ma znaczenie

Smażenie jajka sadzonego to nie tylko kwestia wprawy, ale przede wszystkim odpowiedniej temperatury. Zbyt gorąca patelnia sprawi, że białko stanie się gumowate, a żółtko straci swoją kremową konsystencję. Z kolei zbyt niska temperatura sprawi, że jajko wchłonie tłuszcz i nie zetnie się równomiernie. Warto wiedzieć, że białko ścina się już w temperaturze 62–65°C, natomiast żółtko potrzebuje nieco więcej ciepła – 65–70°C. Najważniejsze, by przed smażeniem upewnić się, że jajko jest świeże – to gwarancja zwartego białka i apetycznego wyglądu.

Sztuczka z parą – efekt w 90 sekund

Jeśli chcesz przygotować jajko sadzone jak z restauracji, wypróbuj prosty trik z wykorzystaniem pary wodnej. Gdy tylko białko zacznie się ścinać, dolej na patelnię łyżeczkę wody i od razu przykryj pokrywką. Dzięki parze górna warstwa białka zetnie się równomiernie, a żółtko pozostanie płynne i kremowe. Cały proces trwa zaledwie 90 sekund, a efekt z pewnością cię zachwyci.

Dla cierpliwych – jajko na zimnej patelni

Masz więcej czasu? Postaw na powolne smażenie. Włóż jajko na zimną patelnię z odrobiną tłuszczu i smaż na minimalnym ogniu przez 5–8 minut. Dzięki temu uzyskasz śnieżnobiałe, delikatne białko i idealnie podgrzane, kremowe żółtko.

Oceń ten artykuł 0 0