„Królowa przetrwania”. Kto odpadł z show?
Wczoraj widzowie TVN-u zobaczyli nowy odcinek „Królowej przetrwania”. Kto odpadł z show? Prowadząca: Małgorzata Rozenek-Majdan ogłosiła, że do domu wracają aż dwie panie – Agnieszka Grzelak oraz Dominika Tajner. Bohaterki zostały wyeliminowane przez koleżanki, które brały udział w głosowaniu. Ich decyzję z zaskoczeniem przyjęła Grzelak, mówiąc do kamery:
„Pow, pow, pow, trzy razy. Trzy razy i to po cichu, to było w plecy, tu, z tyłu, nie z przodu. Czuję, że po prostu nie należę, to jest chyba najbardziej przykre, nie należałam do grupy.”
Podobne przemyślenia miała Karolina Pajączkowska, która wyznała:
„Jej koleżanki, dziewczyny, do których chciała dołączyć, wbiły jej nóż w plecy. Wow.”
Udział dziennikarki od samego początku wzbudza spore emocje wśród widzów „Królowej przetrwania”. Sama Pajączkowska oceniła tę przygodę w podcaście „Szczerze ci powiem”. Rozmawiając z prowadzącą: Kają Gołuchowską, podzieliła się swoimi przemyśleniami w tej kwestii.
Karolina Pajączkowska o „Królowej przetrwania”
Karolina Pajączkowska w „Królowej przetrwania” dała się poznać jako silna i ambitna uczestniczka, która nie boi się pokazywać emocji. W odcinkach można było zobaczyć m.in. jej płacz, ale też zdenerwowanie. A jak sama prezenterka ocenia swój udział w show? W podcaście RMF FM przyznała, że widzowie nie widzieli wszystkiego:
„Ja wiem, jak wyglądała rzeczywistość. Telewizja jest kreacją i tego nie trzeba chyba po raz milionowy powtarzać tego, że ‘telewizja kłamie’ i pewne rzeczy uwypukla, a pewne zniekształca. Ja wiem, kim ja jestem. Moja rodzina wie, kim ja jestem (…). Reality show ma to do siebie, że tam masz różną obsadę, która musi wpasować się w charakterologię tak, by nadać dynamikę.”
Ja stałam się takim mocnym charakterem, który bardzo mocno polaryzuje. Czy w życiu taka jestem? Nie wydaje mi się.
Pajączkowska wspomniała również o montażu odcinków:
„Czy jestem zła na montaż? Jestem dużą dziewczynką – nie będę płakała w poduszkę (…). Ten program pokazał mi bardzo ważną jedną rzecz. Po pierwsze: Mogłam spojrzeć na siebie z perspektywy osoby trzeciej i zobaczyć: ‘aha, okej, czyli to to zachowanie tak triggeruje ludzi’. Po drugie: mogłam się sprawdzić w takich warunkach naprawdę trudnych (…).”
Autor: Sabina Obajtek