„Wtedy jeszcze w ogóle nie rozumieliśmy tego, że jeśli coś jest w sieci, to nie zginie”
Natalia Kukulska gościła w programie „Stare zdjęcia gwiazd”. W rozmowie z Piotrem Grabarczykiem artystka wróciła wspomnieniami do lat 90., kiedy to jako młoda wokalistka zapraszała fotografów nawet do swojego domu. Standardy pracy z mediami były wtedy zupełnie inne niż dziś, a świadomość zagrożeń związanych z publikacją prywatnych zdjęć - znacznie mniejsza.
Zawsze umawialiśmy się, że te zdjęcia wybieramy, a one są teraz w agencjach fotograficznych. Wtedy były stykówki, skreślało się na nich te „złe” zdjęcia i fotograf miał dysponować tylko tymi dobrymi. Jak bardzo nie dysponował - w życiu bym tego nie zautoryzowała, przecież widzę
- wyznała Kukulska. Dodała, że w tamtych czasach nie zdawano sobie sprawy, że raz opublikowany w sieci materiał może pozostać w internecie na zawsze.
„Nigdy bym takiego zdjęcia nie zaakceptowała”
Jedno z archiwalnych zdjęć pokazanych w programie przedstawiało Natalię Kukulską jako nastolatkę w jej własnym domu pozującą przed obiektywem w żółtym topie, czarnych spodniach dresowych i czerwonych rajstopach. Artystka podkreśliła, że nigdy nie wyraziła zgody na publikację tej fotografii i dziś nie zaakceptowałaby takiego kadru.
To są zdjęcia bardzo prywatne i wtedy jeszcze w ogóle nie rozumieliśmy tego, że jeśli coś jest w sieci, to nie zginie. Dziś to wiemy i myślę, że większa byłaby taka czujność na odsłanianie tej prywatności. A wtedy, jak widać, nie
- podsumowała wokalistka.
Mija 30 lat od premiery „Światła”. Natalia Kukulska świętuje
W 2026 roku Natalia Kukulska ma kilka powodów do świętowania. Mija 30 lat od premiery albumu „Światło”, pierwszej „dorosłej” płyty Natalii Kukulskiej, która ukształtowała jej artystyczną tożsamość. To także 40 lat od wydania dziecięcego albumu „Natalia” oraz symboliczne 50. urodziny artystki. Z tej okazji jesienią ruszy w trasę „Czy ona jest taka jak ja?”. Jak zapowiada, podczas koncertów wróci do utworów, których od lat nie wykonywała na żywo, a które na stałe zapisały się w pamięci publiczności.
Autor: Katarzyna Solecka