- „Duster” to niedoceniony kryminał HBO Max, który zdobył uznanie krytyków i widzów, ale został niespodziewanie anulowany po pierwszym sezonie.
- Serial zachwyca klimatem lat 70., świetną obsadą (Josh Holloway, Rachel Hilson, Keith David) i dynamiczną fabułą łączącą akcję, komedię oraz elementy buddy cop.
- Mimo zakończenia na cliffhangerze, „Duster” pozostaje jednym z najlepszych wyborów na szybki, weekendowy binge-watch.
Stylowy kryminał, który przeszedł bez echa
Wśród wielu seriali kryminalnych, które pojawiły się na HBO Max w ostatnich latach, „Duster” wyróżnia się niepowtarzalnym klimatem i świeżym podejściem do gatunku. Premierę miał w maju 2025 roku, a już od pierwszych odcinków zachwycił krytyków, zdobywając 92% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Mimo to, serial nie zdobył szerokiej popularności, a decyzja o jego anulowaniu zaskoczyła zarówno fanów, jak i twórców.
Gwiazdy i klimat lat 70.
Na pierwszy plan w „Duster” wysuwa się Josh Holloway, znany z kultowego „Lost”, który wciela się w Jima Elliesa – charyzmatycznego kierowcę do zadań specjalnych, pracującego dla gangstera na południowym zachodzie USA. Jego znak rozpoznawczy? Czerwony Plymouth Duster z 1970 roku, którym przemierza pustynne drogi, uciekając przed policją i konkurencyjnymi gangami.
Obok Hollowaya pojawiają się takie nazwiska jak Keith David, Corbin Bernsen, Camille Guaty, Matt Lauria, Greg Grunberg oraz Rachel Hilson. Ta ostatnia wciela się w postać Niny Hayes – jednej z pierwszych czarnoskórych agentek FBI w historii USA. Jej relacja z Jimem, oparta na nieufności, ale i wspólnym celu, staje się osią napędzającą fabułę.
Fabuła pełna zwrotów akcji
Akcja serialu rozgrywa się w latach 70., co pozwala twórcom na zabawę vintage’ową estetyką – od muzyki, przez stroje, po slang. Jednak „Duster” to nie tylko stylowa podróż w czasie. Serial łączy elementy kryminału, komedii i klasycznego buddy cop, a także wprowadza wątki szpiegowskie i rodzinne dramaty.
Gdy Nina zaczyna podejrzewać, że szef Jima, Ezra Saxton (Keith David), stoi za tragiczną śmiercią brata kierowcy, Jim decyduje się na współpracę z FBI. Podwójna gra, nieustanne napięcie i nieoczekiwane sojusze sprawiają, że każdy odcinek trzyma w napięciu do ostatnich sekund.
Serial, który zasłużył na więcej
Mimo świetnych recenzji i wiernej grupy fanów, HBO Max zdecydowało się zakończyć „Duster” po zaledwie jednym sezonie. Powody? Wysokie koszty produkcji i niższa niż oczekiwano oglądalność. Co szczególnie boli widzów, finałowy odcinek pozostawił wiele wątków otwartych, a historia domaga się kontynuacji.
Jak podkreślają recenzenci, „Duster” to serial, który łączy klasyczne motywy z nowoczesnym podejściem do narracji. „Duster masterfully balances classic thrills and timeless heart. It's tremendously fun TV when it stays in control and keeps both hands on the wheel” – czytamy w recenzji Screen Rant. The Hollywood Reporter porównuje serial do „R-rated Hot Wheels” i podkreśla, że to prawdziwy popis aktorski Hollowaya, Hilson i Davida.
Idealny wybór na weekendowy maraton
Jeśli szukasz serialu, który wciągnie Cię od pierwszej minuty, a jednocześnie pozwoli poczuć klimat dawnych lat, „Duster” jest strzałem w dziesiątkę. Osiem odcinków można obejrzeć w jeden weekend, a po seansie trudno nie żałować, że nie powstał drugi sezon.
„Duster” to propozycja dla fanów akcji, kryminału, ale też tych, którzy lubią seriale z duszą i nieoczywistym humorem. Nawet jeśli nie doczeka się kontynuacji, już teraz można go uznać za jeden z najbardziej niedocenionych seriali dekady.





