Odszedł legendarny aktor. Nie żyje Robert Duvall

Odeszła legenda kina. Robert Duvall zmarł w wieku 95 lat. Informację o jego śmierci przekazała żona aktora.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Robert Duvall nie żyje

Nie żyje Robert Duvall. Legendarny aktor zmarł 15 lutego w wieku 95 lat. O jego śmierci poinformowała żona za pośrednictwem mediów społecznościowych. 

Wczoraj pożegnaliśmy mojego ukochanego męża, drogiego przyjaciela i jednego z najwybitniejszych aktorów naszych czasów. Bob odszedł spokojnie w domu, otoczony miłością i troską - napisała Luciana Duvall.

- Dla świata był laureatem Oscara, reżyserem i gawędziarzem. Dla mnie był po prostu wszystkim. Jego pasja do rzemiosła dorównywała jedynie głębokiej miłości do postaci, wspaniałych posiłków i bycia w centrum uwagi – dodała.

W każdej ze swoich licznych ról Bob oddawał się całkowicie swoim bohaterom i prawdzie ludzkiego ducha, którą reprezentowali. W ten sposób pozostawił nam wszystkim coś trwałego i niezapomnianego. Dziękujemy za lata wsparcia, jakim obdarzyliście Boba, oraz za danie nam czasu, abyśmy mogli uczcić pamięć o nim – czytamy. 

Nie żyje Robert Duvall. Legendarny aktor z „Ojca chrzestnego” miał 95 lat

Robert Duvall zasłynął jako mistrz ekranowych transformacji. Jego talent do wcielania się w postaci złożone, pełne sprzeczności i wewnętrznej siły, zapewnił mu miejsce w panteonie największych aktorów XX i XXI wieku. Duvall ukończył prestiżową szkołę aktorską Neighborhood Playhouse w Nowym Jorku, gdzie doskonalił warsztat w nurcie aktorstwa metodycznego. To właśnie ta technika pozwoliła mu zbudować niezapomniane kreacje, które na zawsze zapisały się w historii kina.

Międzynarodową sławę przyniosła mu rola Toma Hagena w kultowej trylogii „Ojciec chrzestny” w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Jego subtelna, wyważona interpretacja postaci prawnika mafijnej rodziny Corleone przeszła do historii jako wzór aktorskiego kunsztu. Duvall nie bał się wyzwań – za rolę zgorzkniałego piosenkarza country w filmie „Pod czułą kontrolą” otrzymał Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. W sumie był nominowany do tej prestiżowej nagrody aż siedem razy.

W pamięci kinomanów na zawsze pozostanie także jako charyzmatyczny pułkownik Kilgore z „Czasu Apokalipsy”. Jego słynna kwestia o zapachu napalmu zapisała się w historii kina. Duvall potrafił zagrać zarówno twardzieli, jak i bohaterów pełnych wrażliwości i moralnych dylematów. Jego postaci zawsze cechowała autentyczność i głęboka prawda psychologiczna. Robert Duvall był aktorem, który nie tylko grał, ale przede wszystkim żył swoimi rolami. Jego dorobek to nie tylko wybitne kreacje filmowe, ale także inspiracja dla całych pokoleń artystów. 

Oceń ten artykuł 0 0