„Polski koliber”. Gdy zobaczysz fruczaka, zachowaj spokój

„Polski koliber” to wyjątkowy owad, którego możemy spotkać w ogrodach. Warto wytężyć wzrok już teraz – rośliny zaczynają kwitnąć i wabić to niezwykłe zwierzę. Tłumaczymy, dlaczego nie powinniśmy obawiać się tego stworzenia.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Fruczak gołąbek, czyli „polski koliber”

Każdy, kto kiedykolwiek widział fruczaka, szybko zorientuje się, skąd jego potoczna nazwa. Owad swoim zachowaniem przypomina kolibra, czyli najmniejszego ptaka świata. Porusza się bardzo szybko, a skrzydła podczas lotu wydają charakterystyczne buczenie. Dodatkowo to niezwykłe zwierzę potrafi na chwilę zastygnąć w powietrzu.

Ciało fruczaka jest dość masywne, ma szaro-brązowy kolor i pomarańczowy spód skrzydeł. Elementem charakterystycznym jest długa ssawka – rurka, którą spija nektar. Zgodnie z klasyfikacją „polski koliber” to motyl z rodziny zawisakowatych.

Czy „polski koliber” jest szkodliwy?

Przelatujący obok fruczak gołąbek może nieco przestraszyć – to owad o bardzo nietypowym wyglądzie. Nie ma jednak powodów do paniki, bo motyl ten nie stanowi żadnego zagrożenia ani dla ludzi, ani dla zwierząt. Nie gryzie, nie żywi się krwią, nie niszczy upraw. Warto pamiętać, że fruczak gołąbek to zapylacz, jest więc bardzo pożyteczny.

„Polski koliber” to nie tylko przyjaciel ogrodu, ale i owad cieszący oko. Pamiętaj jednak, że jest dość płochliwy. Jeśli chcesz obejrzeć go z bliska, uważaj. Łatwo go przestraszyć.

Znajdź siedlisko kleszczy, zanim zaczną cię atakować w ogrodzie. Wypróbuj ten sposób!
Wraz z nadejściem wiosny i wzrostem temperatur, do życia budzą się nie tylko rośliny, ale także... kleszcze. Te groźne pajęczaki mają swoje ulubione miejsca w naszych ogrodach. Jak znaleźć ich siedliska, zanim zdążą nas zaatakować?...

Jak przyciągnąć fruczaka gołąbka do ogrodu?

Obecność zapylaczy w ogrodzie to ogromna korzyść – wie o tym każdy, kto sam uprawia rośliny. Aby przyciągnąć „polskiego kolibra”, warto zasadzić m.in. jaśmin, szałwię, fuksję, pelargonię lub werbenę. Ich nektar to szczególny przysmak fruczaka gołąbka. Niezwykłego motyla możesz zaobserwować już na wiosnę, choć szanse wzrastają bliżej lata – zwłaszcza w sierpniu, kiedy temperatury są najwyższe. W kolejnych miesiącach „polskie kolibry” ruszają na południe kontynentu, gdzie dalej mogą cieszyć się ciepłem. 

Oceń ten artykuł 0 0