Rob Base przegrał walkę z rakiem. Nie żyje gwiazda hip-hopu

Świat muzyki stracił jedną ze swoich legend. Rob Base, pionier hip-hopu i współtwórca kultowego hitu „It Takes Two”, zmarł w wieku 59 lat po długiej walce z nowotworem. Jego twórczość na stałe wpisała się w historię muzyki i ukształtowała brzmienie całej epoki.

Shutterstock/Melnikov Dmitriy
Shutterstock/Melnikov Dmitriy

Ikona hip-hopu żegna się ze światem

W czwartek, 22 maja 2026 r., świat obiegła smutna wiadomość o śmierci Roba Base’a, artysty, który od lat był symbolem nowojorskiego hip-hopu. Informację potwierdziła rodzina muzyka, publikując wzruszające pożegnanie w mediach społecznościowych. Rob Base, znany prywatnie jako Robert Ginyard, ostatnie chwile spędził w otoczeniu najbliższych.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Rob Base (@robbasemusic)

Mimo choroby, Rob Base nie zwalniał tempa. Jeszcze niedawno występował na koncertach w ramach trasy „I Love the 90’s Tour”, a na ten rok miał zaplanowane kolejne występy.

„It Takes Two” – hymn pokolenia

Rob Base na stałe zapisał się w historii muzyki dzięki utworowi „It Takes Two” nagranemu wspólnie z DJ-em E-Z Rockiem. Wydany w 1988 r. numer przyczynił się do popularyzacji hip-hopu na całym świecie. Kawałek doczekał się niezliczonych remiksów i sampli, a fragmenty utworu pojawiały się w filmach, reklamach oraz grach komputerowych, m.in. w słynnej serii Grand Theft Auto.

Twórczość Roba Base’a wywarła ogromny wpływ na kolejne pokolenia artystów i słuchaczy. Jego energetyczny styl, innowacyjne podejście do muzyki i charyzma na scenie sprawiły, że stał się inspiracją dla wielu gwiazd, takich jak Snoop Dogg czy Black Eyed Peas, którzy wykorzystywali jego motywy w swoich utworach.

Źródło: Onet, TVN24

 

Oceń ten artykuł 0 0