Smutny zbieg okoliczności. Kultowy utwór z 1973 roku zadebiutował w cieniu wielkiej tragedii

Smutny zbieg okoliczności. Ten artysta zaledwie godzinę przed tragiczną śmiercią wykonał swój utwór. Dzień po katastrofie lotniczej, piosenka została wydana jako singiel.

Shutterstock
Shutterstock

Najważniejsze informacje:

  • Jim Croce zginął w katastrofie lotniczej 20 września 1973 roku, zaledwie godzinę po wykonaniu utworu „I Got a Name”.
  • Piosenka została wydana dzień po jego śmierci i szybko stała się jednym z największych przebojów artysty, docierając do 10. miejsca na liście Billboard Hot 100.
  • „I Got a Name” była wyjątkowym utworem w dorobku Croce – nie tylko ze względu na okoliczności premiery, ale także dlatego, że artysta nie był jej autorem, lecz wybrano go do wykonania piosenki do filmu „Ostatni amerykański bohater”.

Tylko godziny dzieliły te dwa wydarzenia. Tragiczna śmierć ikony i premiera hitu wszech czasów

20 września 1973 roku Jim Croce, folkowo-rockowy wokalista z Filadelfii, wystąpił na kameralnym koncercie na Northwestern State University w Luizjanie. Na bis zaprezentował publiczności swój najnowszy utwór – „I Got a Name”. Zaledwie godzinę później, podczas startu z lotniska Natchitoches Regional Airport, samolot z Crocem i pięcioma innymi osobami na pokładzie rozbił się, kończąc życie artysty, który miał zaledwie 30 lat.

CZYTAJ TAKŻE: Znalazła się na liście najlepszych piosenek wszech czasów. Choć jest „bliska perfekcji”, piosenkarz jej nie znosił

Singiel wydany dzień po śmierci artysty

Dzień po katastrofie, 21 września 1973 roku, wytwórnia wydała „I Got a Name” jako singiel promujący nadchodzący album o tym samym tytule. Utwór, napisany przez duet Norman Gimbel i Charles Fox, szybko zdobył popularność – już 9 października zadebiutował na liście Billboard Hot 100, a 17 listopada osiągnął 10. miejsce. 

[youtube:O_BEFyNNIvM]

Syn artysty, AJ Croce, podkreślał w rozmowie z Classic Rock, jak ważny był ten utwór dla jego ojca: „Treść utworu odnosiła się do jego własnego życia jako dziecka pierwszego pokolenia włoskich imigrantów z południowej Filadelfii. [...] Tata miał tytuł magistra – był pierwszym, który poszedł na studia. Jego ojciec uważał, że marnuje życie. Musiał walczyć z rodziną, by realizować swoje marzenia.”

Filmowy debiut i wyjątkowa interpretacja

Co ciekawe, „I Got a Name” pojawiło się w filmie „Ostatni amerykański bohater” z Jeffem Bridgesem już w lipcu 1973 roku, na dwa miesiące przed oficjalną premierą singla. Żona Croce, Ingrid, wspominała w rozmowie z Songfacts: „Jim został wybrany do zaśpiewania tej piosenki do filmu. Bardzo cieszył się z tej możliwości. Odłożyć gitarę i śpiewać tylko wokalnie w studiu – to było dla niego coś niezwykłego. To był dla niego nowy początek, by użyć głosu w inny sposób. Uważam, że to jedna z najmocniejszych piosenek na tym albumie”.

Znasz ten hit, ale czy znasz datę jego premiery? Dzień wcześniej odeszła legenda muzyki

Jim Croce wykonał „I Got a Name” zaledwie kilka razy, promując zarówno film, jak i nadchodzący singiel. 14 września 1973 roku, niespełna tydzień przed śmiercią, wystąpił z tym utworem na antenie NBC w programie „The Midnight Special”. 

Oceń ten artykuł 0 0