Pszczoły bezżądłowe
Pszczoły bezżądłowe to plemię rodziny pszczołowatych, które skupia około 250 różnych gatunków. Występują one w Afryce, Azji, Australii i Ameryce. Są nieco większe od znanych nam pszczół miodnych. Główna różnica polega przede wszystkim na żądle – jak wskazuje nazwa, występuje ono u nich jedynie szczątkowo i nie może służyć do obrony przed drapieżnikami.
Pszczoły bezżądłowe to jedne z najstarszych gatunków pszczół na świecie. Przez tysiące lat hodowała je cywilizacja Majów, która używała ich do ceremonii religijnych jako boski symbol.
Peru nadaje prawa owadom
Dwa regiony Peru (Satipo oraz Natua) wprowadziły rozporządzenia, zgodnie z którymi pszczoły bezżądłowe stają się podmiotami prawa: mają żyć w zdrowym i wolnym od zanieczyszczeń środowisku. Na tej podstawie wszelkie działania, które będą niszczyć naturalny habitat tych owadów, mogą być ścigane jako wykroczenie przeciwko pszczołom, a nie tylko jako zanieczyszczenie środowiska.
Dlaczego to ważne? Pszczoły bezżądłowe są niezbędne dla funkcjonowania Amazonii, bo niektóre gatunki roślin mogą być zapylane tylko przez nie. Co więcej, ich miód ma potwierdzone właściwości lecznicze – w 2020 roku został przebadany przez biolożkę, Rosę Vasquez Espinozę z Amazon Research Internacional. Tak mówiła o wynikach:
Widziałam setki cząsteczek o właściwościach leczniczych – znanych z działania biologicznego.
Miód ten był i jest wykorzystywany przez rdzenną ludność do leczenia chorób. Pomagał w czasie pandemii Covid-19, kiedy dostęp do nowoczesnych leków był utrudniony. Ale owady te mają również inne, kolosalne znaczenie – w Peru pszczoły bezżądłowe są odpowiedzialne chociażby za zapylanie kakao, kawy czy awokado. Ich wymieranie mogłoby przynieść katastrofalne skutki. To dlatego kraj podjął wysiłki na rzecz utrzymania populacji tych owadów.
Co zagraża pszczołom?
Peru jako pierwszy kraj na świecie nadał owadom własne prawa. To również pierwszy taki przypadek w historii globu, choć inne państwa powoli przymierzają się do podobnych regulacji. Powód jest prosty – działalność człowieka, używanie pestycydów, środków chemicznych, ale też zmiany klimatu, to wszystko prowadzi do kurczenia naturalnych siedlisk i wymierania gatunków niezbędnych dla funkcjonowania ekosystemów.
Pszczoły to ryby?
Warto przypomnieć, że nie tylko Peru podjęło wysiłki na rzecz ratowania pszczół. W 2022 roku Sąd Najwyższy w Kalifornii w celu ochronienia tych gatunków… sklasyfikował je jako ryby. To dlatego, że obowiązujące tam prawo chroniło bezkręgowce rozumiane jako ryby, bez rozróżnienia na gatunki lądowe. W ten sposób udało się ograniczyć stosowanie pestycydów i ochronić wiele gatunków pszczół.
Takie przypadki pokazują, że dziś coraz częściej instytucje prawne decydują się na zmianę obowiązujące porządku w celu ochrony gatunków zwierząt. Szczególnie owadów takich jak pszczoły – badania naukowe pokazują, że wyginięcie pszczół doprowadzi do ogromnej katastrofy ekologicznej i żywieniowej. Te owady są odpowiedzialne za zapylanie od 75 do 90 procent roślin dających nam jedzenie.





