Uczestnik „Ninja Warrior” miał wypadek na planie. Przeszedł kolejną operację

Albert Lorenz w zeszłym roku brał udział w nagraniach do programu „Ninja vs. Ninja”. Teraz uczestnik show zabrał głos w sprawie stanu zdrowia. Za nim kolejna operacja.

Albert Lorenz na Instagramie. Fot. @albert_brudny_lorenz/East News
Albert Lorenz na Instagramie. Fot. @albert_brudny_lorenz/East News

„Ninja vs. Ninja”. Albert Lorenz po wypadku na planie programu

Nowa edycja programu „Ninja vs. Ninja” (będącego kontynuacją projektu „Ninja Warrior Polska”) zakończyła się pod koniec kwietnia. Widzowie Polsatu mogli śledzić emocjonujący finał show, a tymczasem głos w sieci zabrał uczestnik poprzednich odsłon. Albert „Brudny” Lorenz opublikował fotografię sugerującą pobyt w szpitalu. W opisie potwierdził, że czeka go kolejna operacja. Nawiązał także do wypadku, do jakiego doszło na planie „Ninja vs. Ninja”.

Przypomnijmy: w zeszłym roku Albert Lorenz brał udział w nagraniach do jednego z odcinków, a podczas pokonywana toru przeszkód doszło do wypadku. Uczestnik spadł z dużej wysokości, co poskutkowało poważnym urazem. Mężczyzna doznał złamania kręgosłupa: konieczna była operacja. Sportowiec relacjonuje w mediach społecznościowych swój powrót do normalnego życia. Swego czasu sporo miejsca poświęcał również okolicznościom samego wypadku, co zaowocowało rozmaitymi oświadczeniami – zarówno ze strony Alberta, jak i przedstawicieli stacji.
Teraz Lorenz walczy o powrót do pełnej sprawności. Wczoraj zamieścił na Instagramie specjalny post, w którym nawiązał m.in. do polsatowskiego programu.

Uczestnik „Ninja vs. Ninja” po drugiej operacji

Albert Lorenz przedstawił swój punkt widzenia w sprawie tego, co wydarzyło się podczas nagrań i konsekwencji z tym związanych:

„(…) Przede mną druga operacja i walka o powrót do sprawności. Po zejściu z kamer zostałem nie tylko z bólem, ale też z hordą prawników po drugiej stronie. A w tym samym czasie trwa kolejny casting ‘Ninja Warrior Polska’ – także dla bardzo młodych uczestników. Dlatego mam jeden apel do rodziców: zanim podpiszecie zgodę, zastanówcie się, czy kilka minut telewizji jest warte takiego ryzyka. Ten tor to nie zabawa, tylko realne konsekwencje na całe życie.”

Dziś z kolei – w serii instagramowych relacji z kolei uczestnik projektu podziękował za okazane wsparcie, dodając, że zabieg już za nim.

„Dziękuję wszystkim za dotychczasowe wsparcie. Jesteście wielcy słowem i czynem.”

II operacja za mną, wszystko się udało, dziękuję za ogrom wiadomości i wsparcia.

Oceń ten artykuł 0 0