Wojciech Smarzowski szykuje historyczną superprodukcję! „Słowianie Swaćba” ma szansę pobić rekordy budżetowe polskiego kina

Czy nowy film Wojciecha Smarzowskiego zrewolucjonizuje polską kinematografię? Reżyser pracuje nad widowiskiem „Słowianie Swaćba”, które przeniesie widzów do czasów Mieszka I i ma szansę stać się najdroższą produkcją w historii polskiego kina.

Wojciech Smarzowski, fot. East News/Piotr Wodzyński

O czym będzie nowy film Smarzowskiego?

Wojciech Smarzowski, znany z takich hitów jak „Wołyń”, „Kler” czy „Dom dobry”, szykuje najprawdopodobniej najbardziej kosztowną produkcję w swojej karierze. Reżyser postanowił sięgnąć aż do początków państwa polskiego i opowiedzieć historię Słowian oraz Mieszka I. Jak podkreślają twórcy, „Słowianie Swaćba” (tytuł roboczy) ma być nie tylko widowiskiem, ale także próbą przywrócenia pamięci o dawnym świecie wierzeń, obrzędów i konfliktów, które ukształtowały naszą tożsamość. Podobno projekt jest rozpatrywany przez Smarzowskiego od dekady. Jak informuje Telemagazyn, rozważano nawet stworzenie trylogii o tytułach:  „Swadźba”, „Postrzyżyny” oraz „Chrzest”. Ostatecznie jednak podjęto decyzję o produkcji jednego filmu.

W filmie istotne będą trzy warstwy. Pierwszą tworzy wątek sensacyjny z intrygą i bohaterami uwikłanymi w dramatyczne zdarzenia. Drugą jest płaszczyzna historyczna. Będziemy próbowali pokazać kilka lat z czasów rządów Mieszka I, przede wszystkim konflikt zbrojny z Wichmanem, potyczki z Wieletami i Wolinianami. Trzecia zaś warstwa będzie dotyczyła słowiańskich wierzeń. Bardzo leży nam na sercu, by dowartościować słowiańską mitologię, którą nam zabrano. Zostaliśmy skolonizowani przez przyjęcie chrześcijaństwa i nasza mitologia została przez to wycięta, zapomniana. (...) - mówił Wojciech Rzehak w „Gazecie Wyborczej” jeszcze w 2024 roku.

To właśnie Rzehak ma odpowiadać za scenariusz nowego dzieła Smarzowskiego. Uznany pisarz i polonista współpracował już ze znanym reżyserem przy tworzeniu „Kleru”.

Czym jest „swaćba”?

Tytułowa „swaćba” (lub też „swadźba”) to staropolskie określenie na ceremonię zaślubin, ale też struktury życia społecznego. W języku rosyjskim słowo „swadźba” oznacza właśnie wesele, stąd już pojawiają się żarty, że Smarzowski szykuje swoje trzecie „Wesele”, tym razem w realiach X wieku.
Produkcja ma szansę stać się najdroższym filmem w historii polskiego kina. Sam koszt scenografii szacuje się na kilkadziesiąt milionów złotych – wszystko dlatego, że ekipa planuje zbudować autentyczne grody słowiańskie. Lucky Bob Sp. z o.o., producent filmu, już złożył wniosek o 15 milionów złotych wsparcia z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Kiedy premiera i kto wystąpi?

Na razie nie są znane ani data premiery, ani obsada filmu. Twórcy podkreślają, że budowa kilku grodów oraz dbałość o detale historyczne i kulturowe sprawiają, że prace potrwają jeszcze długo.

Bardzo dużą wagę przywiązujemy do szczegółów: zwyczajów i obrzędów, ubiorów i uzbrojenia. I bardzo nie chcemy tworzyć tego filmu na poziomie cepelii czy powierzchownego, mglistego wyobrażenia o epoce – zapewnia Rzehak.

Źródło: telemagazyn.pl

Autor: Magdalena Łoboda

Komentarze
Czytaj jeszcze: