Wstrząsający dokument już na Netflixie. Ta historia wydarzyła się naprawdę

Elizabeth Smart miała 14 lat, kiedy została uprowadzona z własnej sypialni. Przez kilka miesięcy przeżywała prawdziwy koszmar, który zgotował jej porywacz. Twórcy produkcji skupiają się nie tylko na samym porwaniu, ale także na psychologicznym wymiarze tej historii.

Fot. Shutterstock
Fot. Shutterstock

Sprawa 14-letniej Elizabeth Smart

Czternastoletnia Elizabeth Smart została uprowadzona nocą ze swojego domu. Jej zniknięcie 5 czerwca 2002 roku uruchomiło jedną z największych akcji poszukiwawczych w historii USA. Przez dziewięć miesięcy była przetrzymywana w warunkach całkowitej izolacji i kontroli. Cała Ameryka żyła tą sprawą, a zdjęcie Elizabeth pojawiało się w mediach niemal codziennie.

Nowości na Netflix: „Porwanie: Elizabeth Smart”

Nowy dokument Netflixa „Porwanie: Elizabeth Smart” daje głos samej Elizabeth, która po latach wraca do dramatycznych wydarzeń. Produkcja łączy osobiste wspomnienia, materiały archiwalne oraz rozmowy z osobami zaangażowanymi w śledztwo. To nie tylko rekonstrukcja zbrodni, ale przede wszystkim emocjonalna opowieść o traumie, przetrwaniu i długiej drodze do odzyskiwania kontroli nad własnym życiem.

Twórcy dokumentu skupiają się nie tylko na samym porwaniu, ale także na psychologicznym wymiarze tej historii. Pokazują mechanizmy strachu, manipulacji i izolacji, z jakimi musiała mierzyć się Elizabeth. Widzowie mogą zobaczyć, jak trauma wpływa na ciało, relacje i poczucie własnej tożsamości. To również opowieść o powolnym powrocie do normalności i działalności na rzecz innych ofiar przemocy.

Produkcja potrzebowała zaledwie kilku dni, aby znaleźć się na trzecim miejscu w rankingu dziesięciu najchętniej oglądanych teraz filmów na platformie. 

Co stało się z Elizabeth Smart? Historia porwania

Elizabeth jako nastolatka przeszła przez prawdziwe piekło. Była gwałcona po kilka razy każdego dnia, oprawcy trzymali ją na łańcuchu i zmuszali do przyjmowania środków odurzających jak narkotyki czy alkohol. Jej porywaczem był Brian Mitchell, wyznawca Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, który uczynił z dziewczynki swoją „oblubienicę”. Mężczyzna próbował uprowadzić także jej piętnastoletnią koleżankę, która miała zostać jego kolejną narzeczoną. W tym wszystkim pomagała mu Wanda Elaine Barzee. 

12 marca 2003 r. przestępca został rozpoznany na ulicy przez przechodniów, który skojarzyli jego upubliczniony portner pamięciowy. Po dziewięciu miesiącach funkcjonariusze uwolnili Smart z rąk porywaczy. Brian został skazany na dożywocie, a Wanda dostała wyrok 15 lat pozbawienia wolności – więzienie opuściła jednak wcześniej.

Dziś Elizaberh jest żoną, mamą i aktywistką, prowadzącą fundację – ta zajmuje się m.in. tematem uprowadzeń i napaści seksualnych.

Oceń ten artykuł 0 0