Szokujące wyznanie Anny Starmach
Anna Starmach, znana widzom z kulinarnego show „MasterChef”, w marcu tego roku zaskoczyła fanów decyzją o rezygnacji z dalszego uczestnictwa w programie. Powodem miała być realizacja marzeń związanych z własną restauracją, jednak po niespełna roku okazało się, że to nie tylko chęć samorealizacji przyczyniła się do podjęcia takiego kroku. W rozmowie z Katarzyną Burzyńską-Sychowicz dla tygodnika „Wprost”, była jurorka zdobyła się na wyznanie.
Nikomu nie życzę, żeby pierwsze kroki stawiał z tak dużą publicznością... To był dla mnie, osoby wrażliwej, bardzo duży koszt emocjonalny i psychiczny. Choruję na depresję, praca w telewizji też się do tego przyczyniła - przyznała.
„Jak ktoś choruje na depresję wysokofunkcjonującą, całe otoczenie może nie zdawać sobie sprawy z tego, co tak naprawdę się z nim dzieje” - tłumaczyła we wspomnianej rozmowie. Anna Starmach opowiadała, jak trudno jest udawać radość i entuzjazm, kiedy w środku panuje pustka i beznadzieja.
Nowy rozdział Anny Starmach. Była gwiazda TVN przekazała radosne wieści
Po miesiącach walki z chorobą i poszukiwaniu równowagi, Anna Starmach niespodziewanie podzieliła się z fanami radosną nowiną. Celebrytka wraz z rodziną zdecydowała się na egzotyczną podróż do RPA, gdzie, jak sama przyznaje, doświadcza zupełnie nowej jakości życia.
Wylądowaliśmy na ferie w Cape Town. Mieście o wielu twarzach, wielu zatokach, dwóch oceanach, pięknych ludziach i szerokich plażach – relacjonuje.
Chociaż Anna Starmach na razie nie wspomina o powrocie do telewizji, jej entuzjazm i nowo odkryta pasja do życia mogą zwiastować kolejne inspirujące projekty. „Cape Town - na pewno tu jeszcze wrócę” – zapewnia, zostawiając otwartą furtkę do dalszych przygód.