Mocne słowa Buczkowskiego o emeryturach aktorów. „Gdy mówili mi, że...”

Jaką emeryturę ma Zbigniew Buczkowski? I co sądzi na temat koleżanek i kolegów z branży, którzy narzekają na niskie kwoty? O tym opowiedział w jednym z wywiadów. Aktor pracuje od ponad pół wieku i w szczerej rozmowie przyznał, że od lat płacił składki.

Zbigniew Buczkowski, fot. AKPA
Zbigniew Buczkowski, fot. AKPA

Zbigniew Buczkowski szczerze o emeryturze: „Aktorzy grają dopóty, dopóki mogą grać”

Zbigniew Buczkowski w marcu świętował 75. urodziny, ale wciąż nie zwalnia tempa. Aktor od ponad pół wieku pojawia się w popularnych produkcjach filmowych, telewizyjnych i teatralnych, pozostając aktywnym na scenie oraz planie zdjęciowym. 

Aktorzy grają dopóty, dopóki mogą grać. Wiem, że są zawody, które wymagają przejścia na emeryturę, bo nie ma innego wyjścia. W moim przypadku tak nie jest. My, aktorzy, gramy ile się da. Oczywiście, jeśli nam zdrowie pozwoli

 — mówił Buczkowski w rozmowie z „Faktem”.

Artysta podkreśla, że praca daje mu energię i utrzymuje w dobrej formie: „Pracuję. Praca daje mi takiego kopa, że jestem ciągle w dobrej formie. Poza tym ten zawód ma taką specyfikę, że najpierw gra się chłopców, później młodzieńców, następnie gra się ojców, potem dziadków, a na końcu staruszków. Ja teraz jestem na etapie grania ojca. Więc mam jeszcze trochę do pogrania”. Buczkowski zapewnił, że nie zamierza jeszcze kończyć kariery.

Buczkowskiego o emeryturach aktorów: „Gdy mówili mi, że mają jakieś głodowe stawki...”

Zbigniew Buczkowski w tym samym wywiadzie odniósł się do tematu niskich emerytur aktorów. Artysta powiedział wprost, dlaczego niektórzy koledzy z branży nie powinni narzekać na kwoty, które otrzymują. 

Dzieje się tak dlatego, że nie płacili składek na ubezpieczenie społeczne. Gdy mówili mi, że mają jakieś głodowe stawki, pytałem, czy płacili składki. Odpowiadali, że nigdy. Więc teraz nie powinni się dziwić wysokością swojej emerytury

 – tłumaczy aktor. Buczkowski wyjaśnia, że sam zadbał o swoją przyszłość finansową

Mnie dawno temu miła pani w ZUS-ie powiedziała, żebym sam wpłacał pieniądze co miesiąc na swoją emeryturę, bo ten czas szybko zleci. I tak robiłem. Sam płaciłem. Były to małe stawki, chyba po 100 złotych miesięcznie, ale się płaciło. Chociaż moja emerytura nie jest jakaś wysoka, to ją mam

 – przyznał. Aktor zdradził też, że przez wiele lat regularnie wpłacał składki, w czym pomagała mu... mama: „Tak naprawdę to moja mama chodziła na pocztę i wpłacała na specjalną książeczkę, bo ja bym może zapomniał. Ale to ja dawałem jej pieniądze. Przeszedłem na emeryturę w wieku 67 lat, więc płaciłem dwa lata dłużej, niż dziś jest wymagane”. Mimo przejścia na emeryturę, wciąż pozostaje aktywny zawodowo, podkreślając, że aktorzy często dorabiają w filmach czy spektaklach. „Aktorzy zawsze sobie dorabiają, jak nie w filmie, to w spektaklach, z którymi jeżdżą po Polsce. To ciężka praca. Nie raz zauważyłem, że ludzie nie mają pojęcia, że zawód aktora jest ciężki” – podsumował.

 
Oceń ten artykuł 0 0