Najważniejsze informacje:
- Scott Adams, twórca „Dilberta”, zmarł w wieku 68 lat.
- Komiks Adamsa zdobył światową popularność, ale sam artysta w ostatnich latach mierzył się z kryzysem wizerunkowym po kontrowersyjnych wypowiedziach.
Odszedł twórca kultowego „Dilberta”
Scott Adams, znany angielski rysownik i satyryk, zmarł w wieku sześćdziesięciu ośmiu lat. Chorował na nowotwór. Największą sławę przyniósł mu komiks „Dilbert”, który przez lata komentował absurdy życia korporacyjnego. Informację o śmierci artysty przekazała jego była żona, Shelly Miles, na swoim kanale w serwisie YouTube.
Donald Trump opublikował wspólne zdjęcie z artystą i złożył kondolencje rodzinie oraz bliskim rysownika, przyznając, że Scott Adams był „fantastycznym facetem” i „lubił i szanował go, kiedy to nie było modne”
Scott Adams nie żyje. Zmagał się z nowotworem
W maju 2025 roku Scott Adams poinformował w swoim programie „Coffee with Scott Adams”, że z powodu zaawansowanego raka prostaty zostało mu zaledwie kilka miesięcy życia. W listopadzie tego samego roku zdradził, że dzięki wsparciu Donalda Trumpa uzyskał dostęp do nowoczesnych leków, które wcześniej były dla niego niedostępne.
Komiksowy fenomen i kontrowersje
„Dilbert” doczekał się zarówno wersji papierowej, jak i serialu telewizyjnego. Główny bohater stał się symbolem pracownika korporacji zmagającego się z absurdami biurowej rzeczywistości. W jego karierze nie obyło się bez kontrowersji.
O autorze popularnej serii komiksów zrobiło się głośno w 2023 roku po tym, jak wygłosił rasistowskie komentarze. Adams tłumaczył później, że jego wypowiedzi były celową przesadą i zostały wyrwane z kontekstu, jednak wiele gazet wycofało się z publikowania „Dilberta”.
Animowany serial „Dilbert” był emitowany także w Polsce, a w polskim dubbingu udział wzięli znani aktorzy, między innymi Mirosław Zbrojewicz, Jarosław Boberek, Aleksander Mikołajczak oraz Grzegorz Wons, który użyczył głosu tytułowemu bohaterowi.




