Brak pochwał w dzieciństwie. Dlaczego trudno przyjmować komplementy?
Dorośli, którzy rzadko byli chwaleni jako dzieci, często czują się nieswojo, gdy otrzymują komplementy. Psychologowie tłumaczą ten mechanizm przywykaniem (habitucją) - jeśli uznanie nie było częścią emocjonalnego środowiska w dzieciństwie, mózg nie traktuje pochwał jako nagrody. Komplementy mogą być odbierane jako „szum” - osoba je odrzuca, umniejsza lub kwestionuje ich szczerość. Nie wynika to z niechęci do pochwał, ale z braku wypracowanego wzorca odbierania uznania. To, co miało chronić przed brakiem uwagi w dzieciństwie, w dorosłości staje się filtrem odrzucającym pozytywne sygnały.
Boomerzy manipulują dorosłymi dziećmi, mówiąc te 5 zdań. Psychologia tłumaczy
Poczucie własnej wartości bez zewnętrznego potwierdzenia
Brak pochwał w dzieciństwie zmusza do budowania własnego, wewnętrznego systemu oceny. Zamiast opierać się na opiniach innych, takie osoby uczą się samodzielnie oceniać swoje działania. Według teorii przywiązania Johna Bowlby’ego oraz badań Morrisa Rosenberga, dzieci pozbawione uznania wykształcają trwałą, samodzielną mapę wartości. W dorosłości może to skutkować większą odpornością na krytykę i niezależnością od opinii otoczenia. Jednak równocześnie osoby te są często bardzo wymagające wobec siebie i mogą mieć trudność z elastycznym reagowaniem na zmiany sytuacji.
7 typowych zwrotów wypowiadanych przez osoby wychowane przez niekochających rodziców
Pewność siebie czy ukryta samokrytyka? Jak dzieciństwo kształtuje dorosłych
Z zewnątrz osoby, które dorastały bez pochwał, mogą wydawać się niezwykle pewne siebie i samodzielne. W rzeczywistości ich „emocjonalna samowystarczalność” wynika często z konieczności, a nie z poczucia bezpieczeństwa. Badania Rosenberga pokazują, że nawet osoby odnoszące sukcesy mogą mieć niską samoocenę, jeśli ich dzieciństwo pozbawione było uznania. Skutkiem może być wewnętrzny brak elastyczności, nadmierna samokrytyka i trudność w przyjmowaniu pozytywnych sygnałów z zewnątrz. Psychologia wskazuje jednak, że dzięki bezpiecznym relacjom i terapii możliwa jest zmiana - nie tyle całkowite przebudowanie systemu wartości, co uczynienie go bardziej otwartym na zewnętrzne uznanie.
Tego zdania nie powinno się mówić dziecku. Mało kto o tym wie





