Wiśniewski przerwał milczenie. Nie zostawił wątpliwości ws. małżeństwa z Polą

Michał Wiśniewski w końcu zdecydował się odnieść do spekulacji dotyczących swojego piątego małżeństwa. Po tym, jak para przyznała się do kryzysu, pojawiło się wiele plotek. Wokalista Ich Troje zdobył się na znamienne wyznanie.

fot. Dawid Wolski/East News

Wieści o kryzysie u Poli i Michała Wiśniewskich

W ostatnich tygodniach w mediach aż huczy od doniesień o piątym małżeństwie Michała Wiśniewskiego. Na początku roku razem z Polą, którą poślubił w 2020 roku i z którą doczekał się dwóch synów, wokalista poinformował o kryzysie w związku. Wiśniewscy przyznali, że budowa nowego domu mocno wpłynęła na ich relację.

„Wiedziałam, że to będzie angażujący bardzo projekt i że nie będzie łatwy, ale nie spodziewałam się tego, że koszty będą tak ogromne. Że praktycznie będziemy się nie widywać albo będziemy się widywać w bardzo niewielkim stopniu” – mówiła Pola. „Mamy bardzo poważny kryzys w związku, bo nie spędzamy ze sobą czasu” – przyznał otwarcie Michał.

Wiśniewski przerwał milczenie ws. małżeństwa

Od tamtej pory media i fani z uwagą śledzą każdy krok Wiśniewskich. Dotąd żadne z małżonków nie chciało komentować wprost kolejnych doniesień. „Proszę media o zaprzestanie publikowania niezweryfikowanych informacji na temat mojego życia prywatnego. Nie udzielałam i nie udzielam komentarzy w tym temacie” – oświadczyła niedawno na Instagramie żona lidera Ich Troje. On sam, pytany o sprawę przez „Fakt”, uciął wtedy: „bez komentarza”.

Nieco więcej Wiśniewski powiedział w nowym, udzielonym portalowi JastrząbPost wywiadzie. Przyznał, że jego głównym prywatnym celem na 2026 rok jest ukończenie budowy domu. Czerwonowłosy gwiazdor został też zapytany wprost przez reporterkę wspomnianego serwisu o kłótnie z żoną.

„[To] bardzo trudny temat, ale nie na dzisiaj” – zaznaczył przepytywany o swoje małżeństwo podczas gali charytatywnej Fundacji „Kochaj Życie”. „Każde małżeństwo ma kłótnie. Myślę, że nawet, jeśli są jakieś nieporozumienia, to one nie powinny być rozwiązywane w ten sposób” – dodał, wskazując na kamerę. Niezniechęcona reporterka nie przestała jednak drążyć. W odpowiedzi Wiśniewski skwitował refleksyjnie:

Jeszcze nikt nigdy w żadnym konflikcie nie wygrał. Jeżeli kompromis nie zostanie wypracowany, albo jest niemożliwy, to najważniejszą rzeczą – chyba dla wszystkich – jest bycie szczęśliwym. I tego życzę i Poli, i mnie.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: