Lider Ich Troje mówi wprost: „to jest choroba genetyczna, którą nie można się zarazić”
Michał Wiśniewski od wielu lat choruje na łuszczycę, która znacząco wpłynęła na jego życie prywatne i zawodowe. Artysta otwarcie mówi o swojej chorobie, zwracając uwagę na liczne stereotypy i niezrozumienie społeczne. „Nie miałem kiedyś paznokci, miałem zajęte kolana, łokcie. To jest choroba, która wpływa na wasze codzienne życie, w postaci tego, że wielu ludziom wydaje się, że jest to choroba zakaźna. Boją się podać wam rękę, boją się takiej bliskości” - wynzał na Instagramie.
Wiśniewski podkreśla, że łuszczyca nie jest chorobą zakaźną.
To jest choroba genetyczna, którą nie można się zarazić
- kontynuował. Wokalista zwrócił uwagę na jej wpływ nie tylko na ciało, ale i na relacje z innymi ludźmi, zwłaszcza w kontekście bliskości i intymności.
Michał Wiśniewski o swoim stanie zdrowia. Leczy się od dawna
Problemy zdrowotne Michała Wiśniewskiego zaczęły się wiele lat temu. Wokalista przyznaje, że początkowo bagatelizował objawy, sądząc, że to zwykłe otarcia skóry. Dopiero po latach, kiedy sytuacja się pogorszyła, usłyszał właściwą diagnozę.
Łuszczycę odkryłem w najbardziej stresowym okresie mojego życia i kiedy piłem najwięcej
- mówił w podcaście „Daj się odkryć” w 2024 roku.
Wiśniewski w wywiadach nie ukrywał, że alkohol i stres znacząco utrudniają leczenie choroby.
Stres i alkohol to są dwie rzeczy, które wspierają i są najlepszym pokarmem dla łuszczycy. Ja dochodziłem do tego, że już praktycznie nie miałem paznokci
- ujawnił kilka lat temu w „Dzień dobry TVN”. Obecnie artysta jest pod opieką lekarzy i podkreślił, że regularnie przyjmuje leki co dwa tygodnie.
Tomasz Dedek szczerze o chorobie: „trzeba się poddać leczeniu”
Diagnozę usłyszał wiele lat temu. Dziś lider Ich Troje apeluje do fanów
Michał Wiśniewski nie tylko mówi o swojej chorobie, ale także zachęca innych do szukania pomocy. Artysta przypomina, że w szpitalach dostępne są specjalne programy lekowe dla osób z łuszczycą. „Mało osób wie, że na Saszerów jest program lekowy. Wystarczy udać się do poradni dermatologicznej, dowiedzieć się o nim i zapytać, a wasze życie całkowicie się zmieni. To wpłynie na intymność, bliskość z inną osobą i relacje z otoczeniem. Skorzystajcie z tego” - apelował na Instagramie, dodając, że mimo dostępnych możliwości, wciąż zbyt mało osób zgłasza się po specjalistyczną pomoc.
Ciągle za mało ludzi zgłasza się do tego programu lekowego. To jest przykre
- podsumował.
Autor: Katarzyna Solecka