Dwa lata temu, 31 stycznia 2015 roku, doszło do tragedii w domu aktora w Green Valley. Rowścieczony aktor zadźgał repliką miecza swojego współlokatora, Joshuę Suttera. Zaatakowany zmarł w drodze do szpitala, a Medina dobrowolnie zgłosił sie na policję.
Co prawda początkowo z jego zeznań wynikało, że działał we własnej obronie, jednak podczas badania sprawy, ustalono, że dowody znalezione na miejscu nie pasują do przedstawionej wersji wydarzeń. Medina został aresztowany i wciąż utrzymywał, że jest niewinny.
W październiku 2016 roku zmienił zeznania i przyznał się do winy. Grozi mu sześć lat więzienia. Skazanie nastąpi 30 marca.
Medina wyraził skruchę w rozmowie z dziennikarzami, mówiąc "chcę powiedzieć, że jest mi bardzo, bardzo, bardzo przykro z powodu tego co się stało... Moje serce jest z rodziną Joshuy Suttera".