Domowa wcierka z cebuli na porost włosów naprawdę działa? Ekspertka nie pozostawia wątpliwości

Wiele osób stosuje domową wcierkę z cebuli na porost włosów. To popularny w sieci trend. Czy ten sposób naprawdę działa? Ekspertka wyjaśnia.

fot. shutterstock.com

Czy cebula pomaga na porost włosów? To popularny trend

Przepis na domową wcierkę z cebuli jest prosty: należy obrać warzywo, zmiksować i odcisnąć sok, a następnie aplikować go dwa razy dziennie na skórę głowy (niektórzy stosują nawet bezpośrednie wcieranie soku z warzywa z połówki główki). Zwolennicy tej metody twierdzą, że zawarte w cebuli związki siarki, flawonoidy i antyoksydanty mogą poprawiać ukrwienie skóry głowy i pobudzać wzrost włosów.

Olga Poniatowska, trycholożka kliniczna i kosmetolożka, tak komentuje ten trend:

Czy jest sens podrażniać sobie skórę 2 razy dziennie, wcierając sok z cebuli, a do tego 2 razy dziennie myć głowę? (...) Nie musisz tego robić, bo to nie ma sensu.

Ekspertka zaznacza, że naukowe podstawy tej metody są bardzo ograniczone.

Czytaj także: To najgorszy szampon, choć wiele Polek go stosuje. Ekspertka mówi wprost: „jest zły”

Jak prawidłowo aplikować cebulę na porost włosów

Według internetowych instrukcji, sok z cebuli należy nakładać na skórę głowy w ilości około 2 ml, dwa razy dziennie, pozostawiając na 30 minut przed myciem. Jednak – jak podkreśla trycholożka – nie ma żadnych nowych badań potwierdzających skuteczność takiej aplikacji.

Większość dostępnych danych pochodzi z badań in vitro, na zwierzętach lub z niewielkich, pilotażowych obserwacji. Brakuje dużych, rzetelnych badań klinicznych z udziałem ludzi, które jednoznacznie potwierdziłyby efektywność tej metody.

Co więcej, nie wiadomo nawet, jaka forma cebuli, jakie stężenie i który składnik rzeczywiście miałby działać na porost włosów. Bez standaryzacji i obiektywnych pomiarów trudno mówić o realnych efektach.

Czytaj także: Nie jajko, nie majonez. To najlepsza odżywka do włosów. Ekspertka wyjaśnia: „nie dadzą ci porównywalnych efektów do...”

Znana trycholożka reaguje: „jeśli chcesz zadbać o swoje włosy, sięgnij po...”

Olga Poniatowska zauważa:

Najnowsze publikacje naukowe cytują cały czas to samo badanie z 2002 roku, przeprowadzone na niewielkiej grupie osób z łysieniem plackowatym, bez ujednoliconej metodyki aplikacji.

Badanie to nie dotyczyło typowego wypadania włosów, np. z powodu stresu czy niedoborów. Trycholożka dodaje: „Jeśli chcesz zadbać o swoje włosy, sięgnij po sprawdzone rozwiązania, które będziesz mogła łatwo wdrożyć w życie i stosować regularnie”. Wśród rekomendowanych metod wymienia:

Czytaj także: To najgorszy sposób mycia włosów. Ekspertka mówi: „większość osób to robi”

Autor: Katarzyna Solecka

Komentarze
Czytaj jeszcze: